W
pierwszych latach Wolnej Polski sprawa wzorów herbów miejskich pozostawała jeszcze długo nieuregulowana.
Problem ten dotyczył większości herbów miejskich II Rzeczypospolitej, w tym również
Radomia. Jeszcze w latach dwudziestych
ubiegłego wieku w miejskim ratuszu Radomia można było spotkać dwa wizerunki
herbu miasta, oba o rodowodzie XVIII wiecznym ukształtowanym ostatecznie w
drugiej połowie XIX wieku Jeden (z koroną zamkniętą, odwołującą się do
imperatorskiej korony carskiej) umieszczony był na balustradzie oddzielającej
prezydium rady od reszty sali posiedzeń, wzorowany na herbie ze ściany
frontowej ratusza i drugi (bez korony)
zbliżony do tego z budynku dworca kolejowego, widniał na ścianie sali obrad (Henryk Seroka, Herb Radomia 2009).
Obydwa wyobrażenia herbowe, z powodu
braku o f i c j a l n e g o
zatwierdzenia przez władze państwowe, funkcjonowały w miejskiej przestrzeni
publicznej aż do 1939 roku ( z przewagą tego bez korony).
Prawne przesłanki dotyczące uregulowania
symboliki samorządu terytorialnego przyniosło dopiero Rozporządzenie Prezydenta
RP z listopada 1930 roku. Wydany w ślad za rozporządzeniem okólnik Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych wprowadzał trzyletni okres przejściowy, w którym „związki komunalne mogą legalnie używać
nadal oznak i pieczęci starego typu, dotychczas przez nie używanych” Po tym okresie każdy herb miasta wymagał
oficjalnego z a t w i e r d z e n i
a przez władze państwowe. Regulacja ta
pozwoliła władzom Radomia na przejściowe i tymczasowe posługiwanie się herbem w jego dawnej, XIX wiecznej postaci.
Władze II RP przed wybuchem wojny wydały 104 decyzje zatwierdzające herby miast
polskich. Niestety, nie było wśród nich herbu Radomia – był natomiast herb
Kielc zatwierdzony w 1937 roku.
Przyczyn takiego stanu rzeczy było wiele.
Jedną z nich to półroczne opóźnienie w złożeniu do Wojewódzkiego Urzędu w
Kielcach stosownej dokumentacji. Prace nad nią rozpoczęto dopiero 15 lutego
1933 roku, a ich efekt dotarł do Kielc w
dniu 1 września 1933 co praktycznie uniemożliwiało pozytywną realizację wniosku. Na domiar złego
przesłana dokumentacja zawierała usterki merytoryczne.
Symbole narodowe Państwa Polskiego, tak jak
i symbole poszczególnych samorządów polskich, już od pierwszych dni II wojny
światowej stały się przedmiotem wściekłego ataku niemieckich władz okupacyjnych.
Wprowadzono zakaz posługiwania się nimi pod rygorem dotkliwych kar.
Narzucona narodowi polskiemu po drugiej wojnie światowej nowa ideologia z
niechęcią odnosiła się do rzeczywistej samorządności obywateli, a co za tym
idzie, również i do jej symboli. Historyczne herby miast pozostały głównie w
kręgu zainteresowań nielicznych uczonych, a dyskusje na ten temat odbywały się
okazjonalnie. Tak było również w Radomiu. W nawiązaniu do obchodów milenium państwa
polskiego odbyła się w naszym mieście dyskusja zorganizowana przez Miejską Radę
Narodową pt. „W sprawie uregulowania herbu m. Radomia”. Wnioski i propozycje
wynikłe z tej dyskusji ograniczały się głównie do kwestii – przyjąć herb o XV
wiecznym rodowodzie, czy też pozostać przy jego XVIII wiecznej wersji? Po raz
pierwszy zabrał w tej sprawie głos wybitny polski heraldyk Stefan K. Kuczyński i zaproponował w swoim referacie Uwagi w sprawie herbu miasta Radomia powrót do najdawniejszego wyobrażenia
herbowego znajdującego się na pieczęci
radzieckiej m. Radomia z 1421 roku. Nie miało to jednak żadnego znaczenia, gdyż
wszystkie te propozycje zostały odrzucone przez ówczesnych radnych. Nadal więc
w przestrzeni miejskiej funkcjonowało kilka nieoficjalnych często
zdeformowanych XIX – wiecznych wizerunków herbowych ( głównie na medalionach,
sztandarach organizacji turystycznych i sportowych czy też wydawnictwach
regionalnych i kościelnych witrażach).
Powstanie w 1975 roku Województwa
Radomskiego było kolejną okazją do uporządkowania sprawy herbu, a nawet
podniesienia go do rangi herbu województwa. Zaistniały bowiem ku temu nowe
przesłanki prawne stworzone przez władze państwowe w 1978 roku. Niestety i z tej szansy nie skorzystano. Wspomniane
wyżej przesłanki prawne to ustawa o odznakach i mundurach, która przywracała w
Polsce prawne podstawy ustanawiania herbów miast. Art. 3 tej ustawy mówił
bowiem o tym, że jednostki samorządu terytorialnego mogą ustanawiać w drodze uchwały (…) „własne herby, flagi, emblematy oraz
insygnia i inne symbole”. Ustawa zastrzegała jednak, że wspomniane symbole
samorządowe muszą być „ustanowione w zgodzie z zasadami heraldyki,
weksylologii (nauka o sztandarach) i miejscową tradycją historyczną”.
Wprowadzono też wymóg z a o p i n i o w
a n i a przez ministra właściwego do spraw administracji publicznej. Do
ustawodawstwa heraldycznego wraca więc (obowiązujący do dnia dzisiejszego)
przedwojenny wymóg a k c e p t a c j i wizerunku herbu miasta przez władze
ministerialne.
Zmiany ustrojowe, jakie zaszły w naszym kraju po 1989 roku, przywróciły autentyczność samorządu lokalnego. Herb miasta stał się realnym symbolem wspólnoty oraz jej wizerunkiem zewnętrznym w kontaktach z miastami w Europie Zachodniej. Tam, inaczej niż w Polsce, symbole samorządowe cieszyły się i cieszą nadal niezmiennie dużą rangą i są trwale związane z lokalną historią.
Obecnie obowiązujący herb m. Radomia został
ustanowiony przez Radę Miasta 20 grudnia 1990 roku i od razu wzbudził wiele
emocji i dyskusji, które z mniejszym lub większym nasileniem trwają do dnia
dzisiejszego. XIX wieczny herb miasta został znacznie ubogacony o nowe elementy
i przegłosowany przez radnych. Kłopot z legalizacją naszego herbu nie zniknął
wraz ze wspomnianą uchwałą – trwa on nadal. Radni pierwszej, kadencji
uchwalając wizerunek herbu, zapomnieli
bowiem (choć byli do tego zobowiązani) o
zasięgnięciu o p i n i i stosownych
władz państwowych.
Od tego czasu minęło prawie trzydzieści lat. Wiele się w tym względzie zmieniło. Zdefiniowane i doprecyzowane zostały pojęcia z zakresu symboliki samorządowej. Przy Ministerstwie Administracji powstała specjalna Komisja Heraldyczna, której zadaniem jest opiniowanie symboli samorządowych. Również i prace nad Herbem Radomia nabrały tempa. Stało się to głównie za sprawą znanego i uznanego heraldyka Henryka Seroki, który swoje badania nad herbem miasta opublikował w książce Radomskiego Towarzystwa Naukowego, Herb Radomia . Wspomniał w niej m.in. ,że „Zespół symboli miejskich w praktyce musi być tworzony od podstaw”.
W dniu
18 grudnia 2009 roku radni ponownie
dyskutowali o herbie miasta tym razem na uroczystej sesji z udziałem naukowców,
historyków, archiwistów i mieszkańców miasta. Na sesji tej Henryk Seroka
zaprezentował swoją monografię herbu Radomia. Odbyła się dyskusja na ten temat w której uczestniczyli
zaproszeni goście. Oprócz wspomnianego już dr
hab. Henryka Seroki uczestniczył w niej również radomski historyk dr hab.
Dariusz Kupisz prof. UMCS w Lublinie oraz znakomity heraldyk, autor wielu
prac naukowych, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. dr hab. Zenon Piecha. Uczestnicy obrad podczas dyskusji,
oprócz głównego tematu jakim były dzieje herb Radomia na przestrzeni wieków,
sporo krytycznych uwag skierowali również pod
adresem obecnego wizerunku herbu miasta. Uwagi te dotyczyły głównie:
– rycerskich labrów w herbie miasta,
– umieszczenia w tarczy herbu papieskiego,
– złej
kolorystyki,
–
złego kształtu tarczy herbowej i jej krawędzi (bordiury).
–
niepoprawnie użytych koron, ( żadna z nich nie ma takiego kształtu jaki mieć
powinna).
Podkreślano
również, że błędem jest posługiwaniem się dwoma wersjami herbu. Niestety nie
zapadły w tej sprawie żadne wiążące decyzje. Uczestnicy sesji ograniczyli się
głównie do ogólnego stwierdzenia, że w tej sprawie „należy zwrócić się po odpowiednie opracowanie do heraldyków” (sic).
Nikt jednak tego n i e u c z y n i ł do dnia dzisiejszego. Obecnie
dyskusja na ten temat toczy się dalej, głównie w Internecie
i w czasie towarzyskich pogawędek pasjonatów naszej lokalnej historii, a
herb Radomia prezentowany jest na uczelniach humanistycznych, gdzie prowadzone
są zajęcia z heraldyki – niestety w negatywnym kontekście.
Pytamy więc: co stoi na przeszkodzie, by
zgodnie z ustaleniami jakie zapadły na wspomnianej sesji Rady Miejskiej w 2009 roku, obecni
samorządowcy nie mogli zwrócić się do
zgromadzonych w Komi-sji Heraldycznej MSWiA ekspertów z prośbą o opinię na
temat naszego radomskiego herbu?. Opinia ta, naszym zdaniem, może być
początkiem budowy kompleksowego systemu identyfikacji wizualnej miasta opartego
na trzech prostych filarach: tradycji historycznej, zasadach heraldycznych i obowiązującego
prawa. Jeżeli tak się nie stanie, to zawsze będą wątpliwości dotyczące nie
tylko legalności naszego herbu, ale również jego kształtu i treści.
Nie tylko o herb chodzi. Przez ostatnie
trzydzieści lat nikt nie zainteresował się
legalnością łopocą-cnych na miejskich uroczystościach flag, ani też
rozbrzmiewającym z wieży dawnego ratusza
miejskim hejnałem (a jest się czym pochwalić). O ile w przypadku herbu możemy
mówić o braku „atestu”, o tyle w przypadku barw miejskich i hejnału należy
stwierdzić wprost – są one n i e l e g a
l n e. Nigdy bowiem nie podjęta została przez radnych żadna uchwała, która by
je ustanawiała. Najwyższy czas, by to zmienić. Wątpiących odsyłamy do
pierwszych stron Statutu Lublina z prośbą o porównanie ich ze Statutem Radomia.
Ciekawa lektura, polecamy. Nie tylko Lublin uporał się z tą tematyką, uczyniła
to już większość miast w Polsce. W dniu
21 lutego br. również i radni Kielc
sukcesem zakończyli wieloletni trud legalizacji i uporządkowania swoich
symboli miejskich, uchwalając j e d n o g ł o ś n i e stosowną uchwałę Rady
Miejskiej. Dlaczego nam nie może się udać?
Trwają jeszcze obchody 100-lecia niepodległości. Zróbmy naszemu miastu prezent z tej okazji i przynajmniej rozpocznijmy prace nad uporządkowaniem jego zewnętrznych atrybutów samorządności i wielowiekowej tradycji.
Janusz Wieczorek
Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Radomia